Jeśli robisz to z dzieckiem- natychmiast przestań.

Błędy zdarzają się każdemu. Śmiem twierdzić, że całe wychowywanie to jedna wielka metoda prób i błędów. No bo skąd wiedzieć jak zareagować gdy zbuntowany dwu latek urządza awanturę. Albo dlaczego maluch płacze, skoro wszystko wydaje się ok. Dużo rzeczy w macierzyństwie robi się instynktownie i nie ma na nie konkretnego przepisu. Ale są pewne zachowania, o których wszyscy wiedzą, że szkodzą i nie powinno się ich stosować. Oto lista powszechnych NIEPRAWIDŁOWYCH zachowań:

Oblizywanie smoczka przez rodziców

To bardzo popularna praktyka wśród rodziców. Bo na spacerze dyduś spadnie i nie ma jak umyć, to przecież tylko troszkę, to przecież moje dziecko. Nie można! Po prostu nie można! Nie szukajmy tłumaczeń, bo ich nie ma. Na pewno fundujesz dziecku czysty smoczek? A zabrudzenia z Twojej buzi? A Twoja próchnica? A Twoje bakterie? Zastanów się, czy naprawdę nie ma innego sposobu, żeby smoczek wyczyścić

Zbyt rzadkie mycie dzieciom rąk

Pozostając w kwestii higieny zapominamy o zwykłym myciu rąk u dzieci. Tak prosty zabieg a tak dużo dający jeśli chodzi o ochronę przed bakteriami. Dziecko, które raczkuje nawet po umytej podłodze dalej nie ma czystych rąk. Maluch wraca z placu zabaw i siada od razu do jedzenia. Na spacerze dotyka tysiąca rzeczy po czym idziecie na lody. Wafelek trzyma dalej brudnymi rękoma. O ile poza domem możemy ratować się chusteczkami nawilżanymi to niech nie będą one jedyną praktyką na co dzień. Magiczna woda z zaczarowanym mydłem dadzą gwarancję bajkowego zdrowia

Zbyt szybko rozszerzamy dietę.

To, że w Polsce piersią karmi tylko 6% kobiet to pozwólcie, że nie skomentuję. Ale jak dziecko nie byłoby żywione w pierwszych miesiącach to wytyczne apropo rozszerzania diety mówią jasno : minimum po skończonym piątym miesiącu. Nie wiem, czemu robi z naszych dzieci małych dorosłych i od 4 miesiąca zarzucamy ich kotlecikami. Jak robić to prawidłowo pisałam tutaj

Źle żywimy swoje dzieci

Tu wyliczanka może być długa. Dawanie słodkich napojów, chipsów i innych blee. Nie uczenie dzieci picia wody, w zamian nadmiar soczków. Nawet te robione przez siebie w domu w nadmiarze,  mają cukry proste- glukozę, fruktozę, sacharozę- które upośledzają wchłanianie żelaza czy cynku, prowadzą do otyłości. Ale przede wszystkim dieta naszych dzieci jest mało urozmaicona , uboga w warzywa- aż 90% maluchów ma ich niedobory. Jest również źle zbilansowana przez co zabieramy dzieciom to, czego ich organizm potrzebuje by prawidłowo się rozwijać. O błędach żywieniowych szerzej pisałam tutaj 

 Przekarmiamy niemowlaki

Leci samolocik, a za mamusię, a ta już ostatnia. I tych ostatnich jest z 15. Któż tak nie próbował przemycić obiadku niemowlakowi. A dzieci same wiedzą kiedy są najedzone, uczą się regulować apetyt. Naprawdę nie ma sensu ich futrować ponad miarę

Aaaaa i obiadek papka w 12miesiącu życia nie wpłynie pozytywnie na naukę umiejętności żucia, gryzienia, połykania czy rozwój aparatu mowy

Źle podajemy leki i witaminy

Te zachowania mają realne i bezpośrednie przełożenie na zdrowie dzieci. Nie podajemy im witaminy D wg zaleceń. O ile na paczątku bardzo tego pilnujemy, o tyle z  czasem już sobie odpuszczamy. No kto suplementuje tą witaminę 3 latkowi?

Nie kończymy antybiotyków, bo dziecko już lepiej się czuje. A infekcja dalej po organizmie krąży… A zawsze patrzysz na datę ważności. A syropek na gorączkę, pomimo że po otwarciu można go podać jeszcze przez pół roku, to w tym czasie przechowujesz go prawidłowo w odpowiedniej temperaturze?

 Źle uczymy dzieci chodzić

Nie wspomnę już o sadzaniu maluchów i obkładanie ich poduszkami żeby się nie przewróciły….Ale co robimy gdy próbują stawiać pierwsze kroki? Łapiemy je za ręce do góry i chodzimy. Jeśli na codzień tak chodzisz to ok, ale dla większości nie jest to wygodna pozycja do utrzymania stabilności i równowagi. Taka nauka chodu może tylko się spowolnić, przy okazji utrwalając nieprawidłowe ułożenie

 Nieodpowiedni ubiór do pogody

Tendencja do przesady- tak chyba powinien nazywać się ten podpunkt. Albo opatulimy dziecię, że ledwo je widać spod kombinezona, kocyka, śpiworka i otulacza, albo puścimy w samym pampersie na ogród w wietrzny dzień. Proponuję samemu  się tak ubrać i pójść na spacer

Przymykanie oczu, tłumaczenie, że to od czasu do czasu, sugerowanie się innymi – nic nie tłumaczy nieprawidłowych zachowań przy pielęgnacji czy żywieniu dzieci. Może maluch urósł, ale na pewno jeszcze nie dorósł to tak ekstremalnych doświadczeń. Bo możesz mi wierzyć, albo nie, ale dla niego Twoje powyższe zachowania takie są.

 

Podziel się swoją opinią na ten temat:

2 Komentarze na temat "Jeśli robisz to z dzieckiem- natychmiast przestań."


Czytelnik
Weronika
4 miesiące 1 dzień temu

Co do leków to zazwyczaj źle dobrana dawka. Kiedyś jak rozmawiałam z pielęgniarką przy okazji wizyty u lekarza okazało się, że mają dużo przypadków przedawkowania paracetamolu. No i kolejny grzech rodziców wynikający z niewiedzy to wygrzewanie dziecka w trakcie choroby. Nie wszyscy jednak wiedzą, że dzieci się nie wypocą a mogą się przegrzać. Do dziś z tym walczę u moich teściów. Najchętniej ubraliby mi dzieci w wełniane skarpety i przykryli najgrubszą kołdrą.