To co jest dla mamy obowiązkiem, w tym ojciec jest bohaterem

Może dziś napiszę feministycznie. Może mi powiecie, że jestem przewrażliwiona. Wiem, jednak swoje. Ty odwalasz największą robotę, ale to nie Ciebie docenią. Ty musisz, Ty powinnaś, To twój obowiązek. Tata może, tata chce, tata ach.

Wychowywanie dzieci czasem bywa męczące. Nie masz już siły, nie masz czasu dla siebie, nie możesz zrobić czegoś, kiedy ty chcesz a tylko wtedy gdy pozwalają Ci na to dzieci.

Masz gorączkę , z nosa cieknie Ci do kolan- nie ma leżenia kochana…mama tooo, mama tamtoooo. A tata? Tata musi wyleżeć bo przecież zaraz może być z Tego zapalenie płuc! I wara Ci powiedzieć, żeby wyniósł śmieci czy chociaż wykąpał dziecko. U mężczyzn grypa występuje często, kobiet nie atakuje?

Siedzisz cały dzień z dwójką, trójką dzieci. W tym czasie ugotujesz obiad, posprzątasz, pobawisz się. Zostawiasz tatę na godzinę z potomstwem i wracasz do domu, przez które przeszło tornado. Ty jak nie powkładasz naczyń do zmywarki- nie chciało Ci się- tata?- Przecież on nie miał jak przy trójce dzieci.

Każdego dnia powinien odbyć się spacerek z wózkiem. Musisz! Jest ładna pogoda- dlaczego siedzisz w domu? To Twój obowiązek.

Tata jak się przespaceruje po mieście raz na rok- to zaraz komentarze: ooo jak on pomaga żonie. Zabiera dzieci z domu, żeby mogła odpocząć. Kochanyyy

A ubierz dziecko w przykrótkie spodenki. No fleja z Ciebie, jak można było. A jak tatuś tak ubierze- to od razu – ooo jakie to słodkie. Nic się nie stało.

Gdy rano wstajesz a wszyscy jeszcze śpią chodzisz na paluszkach, nie włączasz czajnika, wyciszasz telefon  żeby nie obudzić dzieci. Co robi tatuś? Po schodach schodzi jak słoń. Tu trzaśnie drzwiami od łazienki. Tu opuści widelec i jeszcze włączy telewizor z głośnością jak dla emeryta. Pobudka gwarantowana.

Bywa, że któreś może wyjść na imprezę- okazjonalnie do lokalu wychodzicie oboje. Na drugi dzień tatuś może mieć kaca- wręcz by wypadało. Ty jak się źle poczujesz to po prostu nie umiesz pić.

I wszystko od początku. Szanowny tatulek musi odespać, odpocząć a ty posprzątać, ubrać dzieci, ugotować obiad. Jak niedopitek zwlecze się z łóżka do 12 to powinnaś być wdzięczna losowi że tak szybko.

Czyż każda z nas tak nie ma? A czyż każda z nas nie ma tak na własne życzenie? Czy nie jest tak, że zostaw ja lepiej posprzątam, ja lepiej ubiorę, ja ugotuję lepszy obiad? Skoro tak, to rób. Bo matka już tak ma. I możemy sobie narzekać, że równouprawnienia brak, że ojcowie mają lepiej. A tak naprawdę, ile z Was zamieniło by się z tatusiami na miejsca?

 

 

 

 

 

 

Podziel się swoją opinią na ten temat:

1 Komentarz na temat "To co jest dla mamy obowiązkiem, w tym ojciec jest bohaterem"


Czytelnik
agg
5 miesiące 7 dni temu

Szczerze?
Troche ten felieton tendencyjny. Wsrod znajomych mam dzieciatych kolego, ktorzy aktywnie uczestnicza w zyciu rodziny i dziecmi sie zajmuja. Moj maz tak samo. I nie, on mi nie pomaga. On tak samo, jak i ja, se domem i dzieckiem zajmje. Znaczy wiadomo – obecnie ja jestem na macierzysnkim, wiec sila rzeczy wiecej robie ja, ale chocby teraz jestem chora i poza karmieniem, maz robi w zasadzie wszystko. Przewija, zabawia, spaceruje. I takich facetow jest coraz wiecej.
Poza tym – czy nie jest tez i tak, ze niektore kobiety robi z siebie umeczone matki Polki na wlasne zyczenie? Bo ona zrobi lepiej, bo on zalozy nie te skarpetki itd?
Dajcie dziewczyny tez sie tatusiom wykazac. Jak sie poczatkowo nie garna – to poproscie. A jak zrobia cos nie do konca idealnie, to co? Swiat sie zawali, bo pampers bedzie krzywo?
No chyba nie 🙂