NIE dziękuję Ci mamo

Dzień matki minął, było miło ale się skończyło. Może i stracę parę wiernych czytelniczek, ale może coś przemówi im do rozumu. O co chodzi? Co mnie tak wzburza? A no słyszę w ostatnim czasie jak to sześcio, siedmio, ośmiomiesięczne dzieci jedzą wszystko. Słodkie bułeczki, kotleciki z patelni, kiełbaski, chlebki z szyneczką. Oczywiście nie mają jeszcze zazwyczaj zbyt dużo zębów, więc troskliwe mamy w najlepszej opcji rozgniatają ów drożdzówki widelcem albo mielą w swojej buzi i potem nasączone ślinką oddają maluchom.

Na litość boską! Co wam te dzieci zrobiły, że tak chcecie im popsuć zdrowie. A gdzie wprowadzanie produktów po kolei, małymi porcjami. A która z was mądrych wie, że do 9 miesiąca u dzieci podajemy maksymalnie 2-3 posiłki a reszta to mleko? I to nie mleko krowie jak to podajecie hektolitrami. Nawet to prosto od krówki spowoduje u dziecka mikrokrwawienia z przewodu pokarmowego a w konsekwencji znaczną anemię. Już pominę, że rozszerzanie diety zaczyna się w 3 czy 4 miesiącu. Nie chce mi się tego nawet komentować.

dziecko przy grillu

Sól też jest na porządku dziennym. Przecież macie tyle czasu, że spokojnie znajdziecie go jeszcze więcej, żeby za parę lat jeździć z dzieckiem na dializy. A jak nie niewydolność nerek to ewentualnie skończy się tylko nadciśnieniem.

A torcik na imieninach u cioci? Pełen cukru, śmietany, ulepszaczy i jeszcze raz cukru. Może i smaczne. A dla niemowlaka? To otwarta droga do cukrzycy. I gwarantuję, że na pewno ta choroba Twojego dziecka nie ominie.

Otyłość to najmniejszy problem. Po prostu będzie toczącym się grubasem, z którego śmieją się dzieci. Ale ty oczywiście ucieszysz się, że nie masz w domu niejadka.

Tak jak nie mogę patrzeć na ciężarne z papierosem, tak nie przejdę obojętnie obok krzywdzenia dziecka. A takie żywienie jest ewidentną krzywdą dla dziecka. I tych, których to nie dotyczy- myślicie, że to pojedyncze przypadki? A nie! Mamulinek, które z niemowlaka chcą zrobić dorosłych jest co niemiara.

I płaczą potem, że w szpitalu, że alergia. A jak do cholery takie dziecko nie ma mieć alergii jak jego organizm nie ma kiedy przyzwyczaić się do nowych produktów. I jeszcze nie złagodzicie tego wartościowym posiłkiem tylko dopchacie Mc Donaldem.

Aaaaa i to popularne bieganie z łyżeczką. No zjedz jeszcze jedną, za mamusię. Ostatnią… I tych ostatnich jest tak z 10. A jest zasada: rodzic decyduje o tym co i jak często zje dziecko, a dziecko decyduje ile zje. Wszystko, co można w tej zasadzie złamać na pewno złamane zostało.

I co? Wszyscy klaszczą brawo, że Zosia ma 8 miesięcy i już tak ładnie je? Ciekawe ile z tej publiczności później dorzuci się na lekarstwa. A jak zapytam czy mała po wszystkim zapija kawą to słyszę oburzenie: „No coś ty , to niemowlak!”. AAA czyli jednak jest świadomość wieku malca.

Gratuluję macie już takie dużo dziecko. Wszystkie smaki zna, jest takie samodzielne. Szkoda, że wy nie dorosłyście do bycia mamami. Nie poczytałyście cokolwiek o tym, jak karmić dziecko. A może i poczytałyście tylko stwierdziłyście, że szkoda zachodu, że ci eksperci jacyś nawiedzeni.

Zabiłybyście każdego kto zrobi krzywdę waszemu dziecko. A co wy robicie? A co z wami zrobić? Pozorne szczęście dziecka po zjedzeniu małego schabowego z patelni dobrze posolonego i popieprzonego wróci do was. Wróci tylko nie w takiej formie jakbyście chciały.             A co ma zrobić to dziecko? Nic nie zrobi bo nawet nie wie, że to swojej matce będzie zawdzięczał te problemy ze zdrowiem. Ono ufa Ci, przy Tobie czuje się bezpiecznie. A co ty mu robisz? No na pewno nie pomagasz.

p.s. Może za ostro, może przesadzam, ale nie znam już innego sposobu żeby przemówić do rozsądku. A dla wszystkich mam przypomnienie relacji z czatu o żywieniu. Może te 25 minut nagrania Wam pomoże, podpowie, doradzi. Przemówi…

Podziel się swoją opinią na ten temat:

11 Komentarze na temat "NIE dziękuję Ci mamo"


Czytelnik
Oliwia
2 lata 10 miesiące temu

Ze wszystkim sie zgadzam tylko jedno trzeba dodać-nierzadko wpływ na decyzje takiej mamy ma otoczenie. Pediatra na wizycie każe rozszerzać dietę za wcześnie, a w domu nasze mamy i babcie tez doradzają podobnie, moze i nieświadomie ale niedoswiadczona młoda mama nie posiadająca swojej wiedzy kogo ma posłuchać? Moja mama nie rozumie dlaczego mój roczniak nie powinien dostać smazonego mielonego (bo smażony tylko z zewnątrz), niesolonych ziemniaków(bo niedobre przecież) a wywar mięsny to juz sama wymyśliłam ze szkodzi… Ja nie jestem podatna ale musimy wziąć pod uwagę ze młodą mama sama sobie tego nie wymyślą i nie chce krzywdy dla dziecka, tu jest potrzebna jakąś ogólno społeczna edukacja 😉

Czytelnik
Asia
3 lata 2 miesiące temu

🙂 a ja się pod tym podpisuję i na pewno mnie jako czytelniczki nie stracisz. Mój bąbel skończy za nie całe 3 tygodnie 8 miesięcy, karmię piersią, w ciągu dnia 2 inne posiłki – jarzynki lub jakieś danie dla dzieci ze słoiczka. I jestem przeszczęśliwa że cały czas głównym pokarmem jest moje mleko 🙂 pozdrawiam

Czytelnik
Sara Napierała
3 lata 2 miesiące temu

Aniu a co z wprowadzaniem pokarmów u maleństwa z nietolerancja laktozy? Pozdrawiam

Czytelnik
Ania
3 lata 2 miesiące temu

Szczegółowa odpowiedz na to i inne problemy w dziale Mamy Radzą pytania i odpowiedzi