Mieć plan na poród

Słyszałaś o planie porodu? A mówili Ci, że jest potrzebny, czy lepiej żebyś dała sobie z nim spokój bo i tak nikt tego nie czyta?

Pisałaś, masz zamiar napisać?

Dałaś położnej, a ona to zignorowała?

A może zaznaczyłaś tylko krzyżykiem kratki na gotowym wzorze, nie zauważając nawet, że jedno wyklucza drugie?

Sporo zawirowań pojawia się koło tematu planu porodu. A zupełnie niepotrzebnie. Winą za to obarczam trochę swoje środowisko. Temat ten należy rozpocząć już w szkole rodzenia. Gdy sama byłam w ciąży dostałam smsa od położnej środowiskowej, której nigdy nie widziałam na oczy, abym przyszła do przychodni po mój plan porodu.

Osłupiałam. Czytałam tego smsa chyba trzy razy, żeby mieć pewność, że dobrze rozumiem. Jakaś kobieta, która wzięła moją kartę chce mi dać mój plan porodu? Ciekawe co mi zaplanowała. Ciekawe, czy według niej będę chciała rodzić naturalnie czy może już umówiła mnie na cięcie cesarskie.

Plan porodu to indywidualny swego rodzaju list do personelu sali porodowej. Nikt nie może napisać go za mnie bo tylko ja wiem jakie mam oczekiwania, jak sobie wyobrażam narodziny dziecka.

Nie cierpiałam też gdy przychodziła pacjentka z wydrukowanym z internetu formularzem, gdzie zaznaczała co którąś kratkę. I wyglądało to następująco.

Kratka jeden: chcę korzystać tylko z naturalnych metod łagodzenia bólu, nie zgadzam się na podawanie leków przeciwbólowych

kratka dwa: chcę skorzystać ze znieczulenia.

Absurd.

Na porodówce zawsze wydawało mi się, że profesjonalnie z mojej strony będzie omówienie z rodzącą jej planu. Starałam się porozmawiać, wytłumaczyć nad którymi punktami możemy się skupić, które są do rozważenia, a które na pewno nie zostaną zrealizowane. Np. zaznaczony poród w wannie w szpitalu, który owej wanny nie posiada jest trudne do spełnienia.

Z czasem patrząc na te gotowce przestałam je brać pod uwagę, bo w żadnym stopniu nie pokazywały one tego, że kobieta przygotowała to świadomie w sposób przemyślany.

Jasne, że łatwiej jest w szkole rodzenia dać wydrukowany plan albo podać stronę, z której można sobie ściągnąć wzór. Wtedy właśnie wychodzą takie absurdy. A gdzie rozmowa z ciężarną, gdzie ukierunkowanie jej, gdzie podanie alternatyw.

Oczywiście, jest gro kobiet, którym nie chce się poświęcić czasu na opisanie swoich oczekiwań. Wolą wziąć gotowy plan a potem żądać jego realizacji nie do końca wiedząc co tam zaznaczyły.

I dopóki nie będzie w standardzie spotkanie na etapie ciąży położna-ciężarna, dopóki nie będzie między nimi więzi, zaufania dopóty plan porodu będzie tylko modą. A naprawdę nie o modę tu chodzi.

Spotykając się z moimi ciężarnymi dużo rozmawiamy, tłumaczę, dopytuję, podpowiadam. Z góry uprzedzam jakie są realia, a o co można zawalczyć.

Plan porodu to swego rodzaju scenariusz, nasze wyobrażenie o jednej z najpiękniejszych chwil w życiu. Nie jest jednak listą życzeń.

Stwierdzenia typu nie chcę, żądam, należy, nie mają racji bytu.

Nigdy nie da się przewidzieć w którą stronę potoczy się akcja porodowa. Piszesz, że chcesz cały czas korzystać z prysznica. A tętno dziecko wskazuje na to, że musisz być non stop przypięta do aparatu Ktg. Czy to oznacza, że personel zignorował twoje prośby? Nie to znaczy, że dobro dziecka jest ponad wszystko.

Ale pisząc plan rzetelnie, z położną czy lekarzem przygotujesz się na takie sytuacje. Zostaniesz uprzedzona co można w zamian, czy takie rzeczy to problemy przejściowe czy już będą trwać do końca. Podkreślam pisząc plan rzetelnie!

Mieć żeby mieć to bez sensu-to tylko moda. Mieć świadomie przygotowany- to jest sens.

 

Podziel się swoją opinią na ten temat:

3 Komentarze na temat "Mieć plan na poród"


Czytelnik
Marta
3 lata 2 miesiące temu

Aniu 🙂 Miałam już pierwszą wizytę u położnej ( w Norwegii ) trwała ona ok 50 min, ta kobitka cały czas opowiadała – jak dla mnie bardzo ciekawie. Każde moje pytanie było traktowane poważnie, nawet pokazywała mi różne ćwiczenia, kiedy jej powiedziałam, że właśnie zakupiłam sobie piłkę gimnastyczną.
Kiedy wspomniałam o korzystaniu z wanny podczas porodu to powiedziała, że od następnego spotkania możemy zacząć przygotowywać plan akcji ! W sumie to co może/powinno się znaleźć w takim planie ?

Poczułam się jak na wizycie w ekskluzywnej klinice, gdzie klient nasz pan 🙂 A to był zwykły ośrodek zdrowia.