Jak odstawić noce karmienia?

Jesteś zmęczona ciągłym wstawaniem w nocy? Wracasz do pracy i w końcu musisz się wyspać? Ale mimo wszystko nie chcesz rezygnować z zupełnego odstawienia? Skąd ja to znam…Codziennie moje pacjentki mnie o to pytają. A ja codziennie szukam idealnego sposobu

Sama karmiąc wcześniej córkę, a teraz bliźniaki odliczam tylko godziny kiedy ta noc się skończy. Nie, moje dzieci nie przesypiają 10 godzin- wręcz przeciwnie budzą się co godzinę. I tu moje pytanie do takiego dziecka:

CZY TY NA PEWNO JESTEŚ GŁODNY?!

Zazwyczaj o przebudzeniu się w nocy dziecka, wie cały dom. Nie jest to subtelne – ,,halo nie śpię”- a raczej,, HAAAAALOOOO, NIEEEEE ŚPIĘĘĘ”. Dużo krzyku, tak naprawdę o nic. Bo maluch złapie pierś, possie przez minutę, po czym zasypia. Czasami uda Ci się zabrać cycka i idziecie dalej spać, a czasami nie ma jak wyciągnąć, bo już zaczyna się szukanie. Ale widzisz ewidentnie, że maluch nie je, on po prostu chce ssać, ale ssać jak smoczka.

CZY NOCNE KARMIENIE JEST POTRZEBNE?

Skoro dziecko się budzi i ssie pierś przez 30 sekund to chyba nie jest głodny. Nocne karmienia, które faktycznie karmieniami są  odbywają się zwykle do pierwszego roku życia dziecka. Potem zostaje już nawyk, odruch. Bo to co zawsze podkreślam – pierś to nie tylko posiłek, to również poczucie bliskości, bezpieczeństwa. Starsze dzieci, w ten właśnie sposób sprawdzają czy w ich otoczeniu jest mama, czy nic im nie grozi. Nie potrafią inaczej tego robić, bo do tej pory na wszystkie niedogodności brzuszka, na bolące dziąsła, na zły humor dostawały do ukojenia pierś. Ile razy ktoś chciał wyciszyć Twoje dziecko, kombinował, nosił, lulał? A wystarczyło, że podeszłaś, dałaś cycka i spokój.

CZY JEST SPOSÓB NA ZREZYGNOWANIE Z NOCNYCH KARMIEŃ?

Można próbować wielu metod: dać wieczorem bardziej sytą kolację, jak się przebudzi kubek z wodą. Próbowałaś tego i nie działa? Coś ci powiem- później też nie podziała. Bo Ty, póki karmisz będziesz dziecku kojarzyć się jednoznacznie- z piersią. Ustaliliśmy wcześniej, że dziecko w nocy raczej nie jest głodne. Ono chce po prostu zaspokoić swój nazwijmy to nawyk. Ja swojej córki pierwszy raz nie karmiłam, jak pojechałam na pierwszy dyżur nocny po skończonym urlopie macierzyńskim. Mąż był przygotowany na dantejskie sceny, podczas braku cycka, nawet wziął wolne z pracy na następny dzień przypuszczając, że będzie to ciężka noc. Co się wydarzyło? Ola przebudziła się, zobaczyła że nie ma mamy, przytuliła się do taty i spała tak do rana. Gdy zadzwoniłam od razu po dyżurze- przeżywając każdą sekundę, wyobrażając sobie walkę z płaczącym dzieckiem, które chce przytulić się do mojej piersi- i usłyszałam, że wszystko ok, spytałam wręcz ,,jaaak toooo, nie chciała piersiiii???”

Jeśli nie chcesz rezygnować z karmienia zupełnie, a mimo wszystko chcesz się wysypiać nocami, mam dla Ciebie tylko jedną radę- zniknij na noc. Idź do innego pokoju, ale pamiętaj, że nie możesz się złamać. Bo jeśli raz z niego wyjdziesz, dziecko będzie wiedziało, że tak czy siak dostanie cycka- kwestia tylko głośniejszego płaczu.

Niektóre mamy nie chcą już mącić dzieciom w głowie, że raz pierś jest, raz jej nie ma i faktycznie decydują się na zupełne odstawienie. Żeby było jasne- mówimy tu o dużych dzieciach- na pewno powyżej roku. Wcześniej nawet nie próbuj kombinować jakby tu przespać noc.

I jeszcze jedno! Nie miej do siebie wyrzutów, że co ty jesteś za matka, która nocami dla własnej wygody chowa się przed dzieckiem. Dobrze wiemy, że to nie z lenistwa zmieniasz łóżko. Zrozumieją to tylko te osoby, które od roku nie przespały ciągiem dłużej jak 3 godziny- przy dobrych wiatrach…

Aaaa i jeszcze drugie- to mamy bardziej przeżywają odstawienie od piersi, niż ich dzieci

 

p.s. Nie jest to naukowy artykuł oparty na badaniach. Jest to artykuł oparty na własnych doświadczeniach i doświadczeniach moich pacjentek. Jak znajdziemy złoty środek, na pewno o nim tu napiszę

Podziel się swoją opinią na ten temat:

Napisz pierwszy komentarz!